piątek, 25 września 2020

WEGAŃSKIE RACUCHY LUB JAK KTO WOLI PLACKI Z JABŁKIEM, BEZGLUTENOWE

 Idealne w swojej prostocie, wysokobiałkowe, syte, na słodki poranek...więc placki idealne, raptem z kilku składników.





składniki na około 15 sztuk

120 gram mąki z cieciorki
napój sojowy około 150 - 200 ml 
(lub więcej, do uzyskania konsystencji gęstej śmietany)
3 średniej wielkości jabłka
płaska niecała łyżeczka sody spożywczej
1 łyżka octu jabłkowego
szczypta soli i 1/2 łyżeczki cynamonu
tłuszcz do smażenia

do podania u mnie dzisiaj był jogurt kokosowy, powidła z rokitnika, powidła z czarnej porzeczki plus płatki migdałów oraz syrop klonowy


wykonanie

Do mąki dodaję szczyptę soli, sodę i cynamon, mieszam. Powoli dolewam napój sojowy stale mieszając do uzyskania jednolitej masy bez grudek. Dodaję ocet jabłkowy i mieszam. Po jakimś czasie ciasto plackowe zacznie robić się puszyste, mieszam i odstawiam na 10 minut. W tym czasie trę jabłka na tarce, na grubych oczkach. Wracam do ciasta, prawdopodobnie będzie już za gęste. Z tego powodu że mąka z cieciorki jest higroskopijna i szybko pęcznieje, zawsze zachodzi potrzeba by dodać więcej płynu. Dolewam napój i dodaję jabłka. Konsystencja ciasta powinna być dość gęsta lecz powinna pozwolić łatwo rozprowadzać się na patelni. Na patelnie daję niewielką ilość tłuszczu i nakładam placki, smażę po kilka minut na każdej stronie.

Placki są świetne również na zimno.

 




SMACZNEGO :-)





sobota, 9 listopada 2019

WARSZTATY: Roślinna dieta odżywcza w teorii i praktyce

W dniach 21.10.2019-06.11.2019 zorganizowałam i przeprowadziłam tym razem już kulinarne warsztaty na temat odżywczej diety roślinnej. 
Warsztaty, kolejny raz odbyły się w Domu Sąsiedzkim przy Stowarzyszeniu Przyjaciół Piecek Migowa w Gdańsku.

A tak wyglądała rozpiska zajęć:


Zajęcia odbyły się w cyklach sześciu spotkań, po 2,5 godziny każde. Każdy warsztat zaczynał się od wykładu i omówienia wartości odżywczych przygotowywanych potraw. Wspólnie gotowaliśmy, piekliśmy i nakrywaliśmy do stołu. Podczas wspólnej konsumpcji omawialiśmy jak przygotować prosty, pełnowartościowy posiłek do szkoły, pracy czy na wycieczkę. Każde spotkanie kończyło się dyskusją oraz planowaniem potraw na kolejne zajęcia. 
Po warsztatach każdy otrzymywał spis przepisów potraw, które były danego dnia przygotowywane.





W cyklu warsztatów wzięło udział pon
ad 40 osób i cieszyły się one dużym zainteresowaniem oraz frekwencją. Przedział wiekowy uczestników od 1 do 70 lat, umożliwił wielopokoleniowe dyskusje, wszyscy byli chłonni wiedzy, a wspólne gotowanie i konsumpcja okazały się idealnym sposobem na zawieranie nowych znajomości.


Najmłodszy uczestnik brał już raz udział w moich warsztatach, było to w zeszłym roku, kiedy jeszcze mieszkał sobie i rozwijał się 
spokojnie w brzuszku swojej mamy💗.  Cudowne, prawda?

Oprócz integracji mieszkańców dzielnicy Piecki Migowo, projekt podniósł teoretyczną i praktyczną świadomość przygotowywania roślinnych posiłków w dniu codziennym. Uczestnicy mieli możliwość dowiedzieć się, jak szybko i zdrowo przygotować drugie śniadanie do szkoły dla dzieci czy wnuków, do pracy, na wycieczkę, jak efektownie ugościć rodzinę roślinnym posiłkiem w domu, jak zrobić coś z niczego i jak poprawić wchłanianie mikroelementów z pożywienia. Radzenie sobie na co dzień z wysokim indeksem glikemicznym zainteresowało głównie starszych uczestników spotkań. Każdy kursant dowiedział się, że dieta roślinna jest bardzo urozmaicona i łatwo sprawić by była pełnowartościowa.

Dużą radość sprawiało mi, gdy podekscytowanym głosem usłyszałam: - przyszły wczoraj do mnie wnuki, zrobiłam im frytki z dyni, bez tłuszczu i z sosem z tahini, ale rodzina była zaskoczona i zadowolona.

Ciekawość i zaangażowanie na każdych zajęciach inspirowała mnie coraz bardziej by tworzyć coraz to nowe receptury.
Projekt PO SĄSIEDZKU 
"ROŚLINNA DIETA ODŻYWCZA W TEORII I PRAKTYCE W DZIELNICY PIECKI MIGOWO".
Zajęcia bezpłatne, dofinansowane ze środków Miasta Gdańska

sobota, 17 listopada 2018

WARSZTATY: Weganizm - też tak można

W dniach 27.09.2018 - 15.11.2018. zorganizowałam i poprowadziłam teoretyczne warsztaty na temat odżywczej diety roślinnej. 
Warsztaty odbyły się w Domu Sąsiedzkim przy Stowarzyszeniu Przyjaciół Piecek Migowa w Gdańsku.

Następujące tematy na zajęciach:

- Piramida wegańska i jak pełnowartościowo się odżywiać
- Ranking najbardziej odżywczych kasz, wszystko o strączkach - jak je przyrządzać, skąd weganie biorą białko
- Jak łączyć produkty, by przyswoić maksimum wartości odżywczych, nie bójmy się przypraw
- Witamina E, oleje czy orzechy, co jest z tym smażeniem, aktywność fizyczna i jak ćwiczyć by rozruszać jelita
- Przykładowy całodzienny jadłospis weganina, wspólne komponowanie potraw
- Obowiązkowa siódemka, co powinieneś codziennie zjeść, podsumowanie wegańskich spotkań
- Wegańskie słodkości bez cukru plus małe warsztaty kulinarne

Kilka migawek z zajęć

Zdobyć zainteresowanie uczestników przedstawiając jedynie teorię, podpierając się przygotowanymi planszami, wykresami czy zaplanowaną kolejnością zagadnień, było nie lada wyzwaniem. Na każde zajęcia przygotowywałam ściągi, na których hasłowo zapisywałam materiał na poszczególne spotkania. Obawiałam się, że połowę zapomnę, coś pomylę czy najnormalniej w świecie zaniemówię. 
Ale było inaczej. Kartek nie potrzebowałam, wspaniała interakcja z uczestnikami  i duże zainteresowanie dodawało mi skrzydeł i upewniało, że to co robię jest potrzebne. 

Po zajęciach każdy otrzymywał przygotowane przeze mnie materiały. Otwarta byłam na pytania i nowe zagadnienia, które poruszaliśmy na kolejnych zajęciach.
Ostatnie spotkanie było kulminacją teoretycznych zajęć i przeszliśmy do gotowania. Wspólne miksowanie, krojenie, pieczenie dało nam wielką frajdę i padł pomysł: 
- a może tak następnym razem zrobimy warsztaty kulinarne? - zapytała grupa
A ja na to - czemu nie? :-)

Projekt PO SĄSIEDZKU "jem zdrowo i mam energię".
Zajęcia bezpłatne, dofinansowane ze środków Miasta Gdańska

poniedziałek, 30 lipca 2018

KULKI, TRUFLE, JAK KTO WOLI. MA BYĆ SŁODKO I ZDROWO - FIGA I MORELA W ROLI GŁÓWNEJ

Czego te kulki nie mają? Na pewno nie mają cukru, a zaspokojenie chęci na coś słodkiego murowane. 






składniki (około 25 sztuk)

1 szklanka niesiarkowanych suszonych moreli i fig (proporcje pół na pół mniej więcej)
4 łyżki sezamu niełuskanego
3/4 szklanki zmielonych płatków migdałów
2 garście amarantusa ekspandowanego
cynamon, kakao do obtoczenia (opcja)


Wykonanie

Figi i morele kroję na mniejsze części i gotuję na parze pod przykryciem około 8 minut. W międzyczasie mielę sezam, później płatki migdałowe. Jeśli nie mam płatków, a mam migdały, miele obrane wcześniej migdały. Wystudzone owoce miksuję w urządzeniu z ostrzem w kształcie litery "S". Mam mały pojemnik, więc podzieliłam całą partię na trzy porcje. Masa powinna być gładka., lecz oczywiście pestki z fig będą wyczuwalne. Do miski, w której znajduje się zmielony sezam i migdały, dodaję figi i morele. Zakładam rękawiczki i masę wyrabiam dokładnie ręką. Gdy wszystko dobrze się połączy dodaję amarantus i dalej wyrabiam. Masa jest dość elastyczna. Formuję małe kulki. Dzisiaj podzieliłam utoczone kuleczki na trzy części. Jedną zostawiłam nieruszoną, drugą obtoczyłam w kakao, a trzecią w cynamonie.

Tak przygotowane słodkości włożyłam do zamrażarki..no i o nich zapomniałam. Miały tam siedzieć 15 minut, a potem trafić do lodówki, lecz stało się inaczej. Ale nic takiego się nie stało. W razie fazy na słodkie, będę wyjmować prosto z zamrażarki. Nie zamarzają na kość,. Wyjmę kilka minut przed konsumpcją i dam radę ;-)


czwartek, 22 lutego 2018

PASTA "RYBNA" Z WĘDZONEGO TOFU - BŁYSKAWICZNA AKCJA

Na prawdę szybka akcja. Wystarczy, że posiada się wędzone tofu i glony nori. Patrzyłam na zegarek. Zrobienie tego smarowidła zajęło mi 7 minut.



składniki

  180 g wędzonego tofu
1,5 arkusza glonów nori
1 łyżeczka bezglutenowej musztardy 
1 łyżka sosu sojowego tamari (może być mniej,lub wcale, lub sól)
1 płaska łyżeczka słodkiej papryki
sok z cytryny wg.uznania
Wykonanie

Pokroić nori na małe kawałki, tofu  przelać ciepłą, gotowaną wodą i pokruszyć. Wszystkie składniki zmiksować ulubionym blenderem i gotowe.
Dałam spróbować mężowi i powiedział : uuuu... smakuje jak pasta rybna, przecież ty nie jesz ryb.
Ha, a no nie jem, ale pastę a'la rybną umiem zrobić :-)
Może na zdjęciu nie wygląda zbyt apetycznie, ale jest pyszna. Smacznego.

niedziela, 12 listopada 2017

SURÓWKA Z BROKUŁA I KISZONEGO OGÓRKA I INNYCH KOLOROWYCH TAKICH TAM

Post wg. dr. Dąbrowskiej z ograniczoną liczbą warzyw rusza wyobraźnię. Szukałam nowych smaków i znalazłam.



składniki

2 ogórki kiszone
1 duża różyczka surowego brokuła
1/2 czerwonej cebuli
1/2 czerwonej papryki
1 garść rukoli
1 łyżka świeżego posiekanego koperku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
ocet jabłkowy - ilość wg. uznania
pieprz ziołowy do smaku
soli nie dodałam, bo ogórek kiszony wystarczył.. ale można dosolić


dla tych co nie są na poście dr. Dąbrowskiej można dodać ulubione nasiona lub odrobinę oliwy

Wykonanie

Brokuły trzemy na tarce, a pozostałe składniki siekamy tak jak lubimy, wszystko razem łączymy i mieszamy. Odstawiamy chociaż na 15 minut kilka razy mieszając. Surówka jest bardzo soczysta.
Składniki dozwolone zgodnie z postem dr. Ewy Dąbrowskiej.

piątek, 10 listopada 2017

JAGLANO DYNIOWE KOKOSANKI BEZGLUTENOWE

Ciasteczka na każdą okazję. Na drugie śniadanie lub podwieczorek, na smakołyk w locie lub składnik zestawu na wycieczkę. Wiem, zdjęcie nie jest majstersztykiem, może nie zachęcać, ale wierzcie mi, ciasteczka są cool ;-)



składniki

100 g suchej kaszy jaglanej (około 2 szklanek gotowanej)
100 g surowej dyni
1/2 szklanki wiórków kokosowych (można dać więcej :-) )
1/2 szklanki pestek słonecznika
1/2 szklanki mleka roślinnego bez cukru <u mnie sojowe>
1/2 szklanki miksu bakalii <u mnie dzisiaj rodzynki, pokrojone daktyle, 2 łyżeczki kandyzowanej skórki pomarańczy-kandyzowałam w cukrze kokosowym>
1 łyżeczka esencji migdałowej (można ominąć-tak dodałam z rozpusty)
1-2 łyżki syropu klonowego (można ominąć)
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka oleju, który znosi wysokie temperatury (opcja-ja nie dodałam)

Wykonanie

Pestki słonecznika zalewam gorącą wodą do namoczenia. W tym czasie gotuję kaszę, no chyba że mam ugotowaną, to biorę się za krojenie dyni. Kroję ją w małe, nieregularne kostki. Można ją zetrzeć na tarce...jak komu wygodniej. Przygotowuję bakalie i siekam daktyle. Do miski umieszczam wystudzoną kaszę jaglaną, mleko roślinne, ewentualnie syrop i esencję. Całość miksuję ręcznym blenderem na gładką masę. Odsączam i wysuszam pestki słonecznika. Do miski dorzucam pozostałe składniki i dokładnie mieszam. Masę pozostawiam na 10-15 minut by siemię lniane zaczęło wiązać. Mieszam jeszcze raz. Masa powinna być dość gęsta. Niestety jest trochę kleista, dlatego zakładam rękawiczki i kręcę małe kulki, które lekko spłaszczam, po czym wykładam je na blachę z papierem do pieczenia. Z tej ilości wyszło mi chyba 20 sztuk. Nie pamiętam dokładnie bo zaczęłam "próbować" jeszcze ciepłe. Wstawiam do piekarnika na 150 stopni z grzaniem góra/dół i piekę 20-25 minut. Ostatnie 5 minut włączam termoobieg. No i takie lekko chrupiące i bardzo sycące, nie za słodkie, a jednak słodkie, zostawiam na kratce do ostygnięcia. No i koniecznie za chwilkę trzeba chociaż dwie sztuki capnąć no i częstować, częstować, częstować ;-)