środa, 25 stycznia 2017

NIENAJMŁODSZY JUŻ BURAK Z MARCHEWKĄ W JEDNEJ SURÓWCE

Surowe buraki z marchewką, czemu nie? Jeśli są soczyste i delikatne w smaku, będą idealne na surówkę. Oregano dodało surówce wytrawności, a pestki dyni dobrych tłuszczów.


 
składniki

1 burak ok. 8 cm (najlepiej młody, lecz zimą o takie trudno)
 1 średnia marchew
1/2 niedużej czerwonej cebuli
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki świeżego oregano
ulubiona oliwa do pokropiernia
sól i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
garść uprażonych na suchej patelni pestek dyni 

Wykonanie

Jeśli nie mam uprażonych pestek dyni, wrzucam garść na suchą, lekko nagrzaną patelnię  i mieszam co chwilę przez około 7-10 minut. Buraki i marchew trę na tarce (duże oczka), cebulę szatkuję drobno, oregano siekam niezbyt dokładnie (lubię jak w surówce pałętają się całe listki). Całość łączę w miseczce dodając cytrynę i przyprawy oraz skrapiam oliwą. Doprawiam w razie konieczności. Odstawiam na 10-15 minut, po czym mieszam i jem.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

OWOCOWY KOKTAJL Z MANGO I CHLORELLĄ

Chlorella, alga o której jeszcze nie dawno nic się nie słyszało. Idąc ścieżkami zdrowego odżywiania i ja spotkałam się z nią. Poczytać można sobie o niej na przykład TU . Rzadko robię wyłącznie owocowy koktajl, ale dzisiaj tak mnie wzięło na mango, że ukręciłam ten zielony napój. Mąż po konsumpcji spytał: A to z czym ten koktajl jest, z salmonellą? Co to jest ta chlorella?  Ważne, że mu smakowało, prawda?



składniki (dwie porcje po 350 ml)

1 średni banan (dla słodkolubnych mogą być dwa)
1 duże, a nawet wielkie jabłko (jeśli z dobrego źródła to ze skórką)
1 średnie mango 
2-3 łyżki soku z cytryny 
1 kopiata łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego
1 czubata łyżeczka chlorelli w proszku
350 ml wody <u mnie mineralna>

Wykonanie

Obieram to co mam do obrania i kroję na kawałki, mielę siemię lniane i wyciskam sok z cytryny. Wszystkie składniki miksuję razem, maksymalnie minutę. Piłam powoli przez słomkę by jak najdłużej delektować się smakiem.

sobota, 21 stycznia 2017

HUMMUS Z PASTĄ MISO I CHRZANEM

Miso czy chrzan, nie mogłam się dzisiaj zdecydować, więc użyłam tę parę w moim hummusie. Tego mi było trzeba. Odmiany :-)
 


składniki

2 szklanki gotowanej cieciorki
4 łyżeczki pasty miso GENMANI (sojowo-ryżowe; bezglutenowe)
5 łyżeczek dobrego domowego chrzanu (najlepiej od gospodyni)
2 łyżki pasty sezamowej tahini
3 łyżki soku z cytryny
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę (można ominąć, lecz dać wtedy więcej chrzanu)
50-70 ml lodowatej wody
do smaku: świeżo zmielony czarny pieprz i sól <soli nie użyłam, miso wystarczająco dodało słoności>
do podania ulubiona oliwa i prażony sezam

Wykonanie

Wodę wstawiam do lodówki, by była jak najzimniejsza, lub na chwilę do zamrażalnika. W misce umieszczam wszystkie składniki oprócz wody. Całość miksuję ręcznym blenderem na jednolitą masę. Chrzan i miso powodują, że pasta nie jest tak gęsta jak zwykle, więc wodę dolewam małymi porcjami. Doprawiam do smaku. Gdy mam ochotę bardziej na miso, zmieniam proporcje na korzyść miso. Z warzyw do tego humusu najbardziej pasuje według mnie seler naciowy, ale i tak jak zawsze zaserwowałam sobie mix chrupiących warzyw.

piątek, 20 stycznia 2017

PIECZONE KOTLETY Z BURAKA I FASOLKI MUNG

Buraki są dobre na wszystko. Nadają się jako przystawka na ciepło, jemy je w surówce, w zupie, w koktajlu...więc możemy je spożywać również w  kotletach. Warto zrobić ich więcej, zamrozić i korzystać gdy dopadnie nas głód,a na przygotowanie posiłku zabraknie czasu. Mały, stacjonarny piekarnik jest idealnym rozwiązaniem do pieczenia kotletów. Szybko się nagrzewa i dzięki niemu zminimalizowałam smażenie w mojej kuchni. W miejsce fasolki mung często stosuję zieloną soczewicę.




składniki (10 sztuk)

2 szklanki ugotowanej fasolki mung (można dać więcej)
1 surowy burak 150 g, starty na tarce lub rozdrobniony w mikserze
1 łyżka zmielonego siemienia lnianego zalanego 3 łyżkami gorącej wody
2-3 łyżki mąki z cieciorki (im więcej strączków tym mniej mąki)
1 średnia cebula <u mnie czerwona>
2 duże ząbki czosnku
3 cm kawałka świeżego imbiru 
3 łyżki pestek dyni 
3 łyżki pestek słonecznika
1 szklanka jarmużu (zamiennie może być natka pietruszki)
dużo świeżo zmielonej kolendry i kuminu, ilość wg. gustu i smaku
1-2 łyżki sosu sojowego Tamari (można ominąć wtedy dodać więcej soli)
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka tymianku 
0,5-1 łyżki ulubionego oleju do duszenia (można dusić na wodzie)
1 łyżka oleju do pieczenia 
świeżo mielony czarny pieprz i sól do smaku
 
Wykonanie

Poszatkowaną cebulę duszę do zeszklenia na patelni na 1 łyżeczce oleju kokosowego z dodatkiem ciepłej wody. Pestki dyni i słonecznika można 1 godzinę wcześniej namoczyć, lub 1 część niedokładnie zmielić, a 2 część pozostawić w całości. Czosnek i imbir przeciskam przez praskę, jarmuż lub natkę pietruszki szatkuję. Do miski umieszczam wszystkie składniki oprócz nasion, całość traktuję ręcznym blenderem i miksuję dość dokładnie. Dodaję pestki, doprawiam pieprzem, solą lub Tamari. Mieszam dokładnie łyżką. Lepię kotlety, spłaszczam je i układam na blachę wyłożoną papierem do pieczenie. Piekę w piekarniku w temperaturze 175 stopni z grzałką góra/dół przez maksymalnie 40 minut. W połowie pieczenia przewracam kotlety na drugą stronę. Kotlety jem na ciepło do obiadu, lub na zimno na kanapce z warzywami. Po wystygnięciu są ścisłe i łatwo je przekroić wzdłuż. By je rozmrozić podgrzewam je przez 5-7 minut w piekarniku grzejąc góra/dół w temperaturze 180 stopni.
 

środa, 18 stycznia 2017

SURÓWKA POD TYTUŁEM KOPER WŁOSKI, CYTRYNA PIRITTO I SPÓŁKA

Niby tak po prostu klasyczna surówka z ulubionych warzyw, lecz dwa składniki wyjątkowo ją podkręcają.Są to koper włoski zwany fenkułem i cytryna Piritto. Miąższ tej cytryny, czyli albedo, jest jadalny, słodki i wyjątkowy. Do potrawy wniósł nutkę jakby melona.


 
składniki

1/4 bulwy kopru włoskiego
4 pomidorki koktajlowe
3 cienkie plasterki cytryny Piritto razem ze skórką (jak nie mam, to trę na drobnej tarce skórkę z 1/2 cytryny)
1/4 czerwonej papryki
1/2 laski selera naciowego
1 garść dowolnej łagodnej sałaty
1 suszona figa
odrobina dobrej oliwy z oliwek
sok z cytryny
papryczka chili w płatkach
Wykonanie

Warzywa szatkuję w cienkie paski, pomidorki w ćwiartki, cytrynę Piritto na cienkie a'la słupki, sałatę rwę na małe kawałki. Całość skrapiam oliwą i sokiem z cytryny posypując delikatnie ostrą papryczką. Po 15 minutach mieszam jeszcze raz. Smaki się wymieszają, warzywka puszczą soki i cóż więcej trzeba poza zajadaniem się? Pierwszy raz spróbowałam cytrynę Piritto i od dnia dzisiejszego jestem jej fanką.

Cytrynę Piritto i inne ekologiczne skarby sprowadzam z Sycylii

Jeśli jesteś z Trójmiasta i chcesz się przyłączyć do nas, skontaktuj się ze mną. W sezonie jesienno zimowym zamawiamy cytrusy, warzywa i inne delikatesy. W grupie zamawiamy więcej, co daje nam nieograniczony dostęp do oferty. Mniam :-)

sobota, 23 lipca 2016

BEZGLUTENOWE WEGAŃSKIE NALEŚNIKI Z KASZY GRYCZANEJ

Ten kto wpadł na pomysł wykonania naleśników z kaszy gryczanej powinien dostać nagrodę Nobla :-). Poszłam i ja śladami moczonej na noc niepalonej kaszy gryczanej.

składniki

1 szklanka niepalonej kaszy gryczanej
2 szklanki wody do moczenia kaszy (wody niechlorowanej lub zimnej, przegotowanej)
woda do ciasta naleśnikowego

Wykonanie

Kaszę zalewam wodą i pozostawiam na noc. Rano odlewam wodę i płuczę kaszę. W kielichu blendera umieszczam kaszę i dolewam wodę tak, by kaszę w całości zakryć. Miksuję i dolewam tyle wody, aby uzyskać konsystencję ciasta naleśnikowego. Jestem zwolennikiem średnio-cienkich naleśników. Smażę na patelni beztłuszczowej nalewając ciasto niedużą chochlą do zupy. Do  smażenia pierwszego naleśnika przecieram patelnię olejem. Optymalne smażenie jest wtedy gdy patelnia nie jest zbyt gorąca i mamy trochę czasu. Cała zabawa trochę trwa, lecz warto uzbroić się w cierpliwość. Jak brzegi naleśnika widocznie są suche i zaczynają odstawać, łapię je ostrożnie palcami i przewracam na drugą stronę. Usmażone naleśniki układam na kupkę na talerz. Ze szklanki niepalonej kaszy wychodzi mi przeważnie 10-11 sztuk naleśników smażonych na patelni o średnicy 24 cm. Zjadam je na słodko, na słono, jako ciepły obiad lub na wynos. Farsz zgodnie z wyobraźnią lub dostępnością produktów :-). Dobrze jest zrobić większą ilość, gdyż przechowywane w lodówce (do trzech dni) są świetną bazą do szybkich dań.

 Naleśnik można wysmarować na przykład awokado lub dowolnym hummusem
 Dowolne składniki umieścić na gryczanym krążku, pokropić cytryną, ulubionym sosem  itp...itd...
 Zgrabnie zawinąć naleśnika i zajadać, lub zapakować do pracy, na wycieczkę... Techniki zawijania dowolne :-)
 Albo podgrzać pod przykrywką na patelni dodając kilka kropel wody
Lub wyciągnięte z lodówki, wypełnione farszem z pora, pieczarek i fasoli, podgrzać i podać na obiad

Lub w formie takiego rollo z buraczanym hummusem, pałaszować na wycieczce


piątek, 22 lipca 2016

SURÓWKA Z MŁODEGO BURAKA I AGRESTU

Nie spodziewałam się, że połączenie agrestu i buraka to tak wyśmienita kombinacja. Słodko-kwaśna i jak najbardziej sezonowa szybka surówka.  Ilość składników można swobodnie zwiększać lub zmniejszać, w zależności od upodobań. Czasami dodaję dużo agrestu.

 
składniki

2-3 świeże młode buraki
1 garść agrestu
1 mała młoda cebula (można również dodać szczypiorku)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1-2 łyżki soku z cytryny
dwie porządne szczypty czarnuszki
olej lniany do pokropienia
 
Wykonanie

Buraki kroję na cieniutkie plasterki, szatkuję cebulę i pietruszkę. Całość łączę w miseczce kropiąc cytryną i olejem. Dodaję agrest (cały lub przekrojony na pół) i posypuję czarnuszką. Po wymieszaniu odstawiam na 10-15 minut. Pychotka :-)